Fotografująca wszystko wokół. Wegetarianka.Kociara.Biegająca za wszystkim co warte uwagi.

Uzależniona od adrenaliny, pozytywnych wrażeń i wszelkich estetycznych doznań.

Gdzie i co warto zjeść w Londynie

Gdzie i co warto zjeść w Londynie

Jedzenie to jedna z rzeczy, które jak wiecie uwielbiam i z której nie wyobrażam sobie żebym miała rezygnować czy się ograniczać. Wiadomo, odkąd zaczęłam interesować się zdrowym odżywianiem i wegetarianizmem (który powoooli zmierza w stronę weganizmu, większość rzeczy którymi staram się odżywiać jest w miarę możliwości nie przetworzona, niskokaloryczna i pełna witamin i owoców. Wiadomo, jak to podczas podróży zdarzają się po drodze jakieś kulinarne grzeszki w postaci frytek, ale obiecuję że postaram się, żeby pojawiały się jak najrzadziej:) Staram się też zawsze, by miejsca które odwiedzamy podczas podróży były w miarę możliwości w tym trendzie. Ba! Okazuje się, że często jest to o wiele bardziej proste niż w moim ukochanym Szczecinie:) Londyn tak w architekturze jak i w kuchni, totalnie skusił mnie swoją różnorodnością i smakami z całego świata. Nieważne czy to aromatyczny falafel, czy organiczna sałatka. Londyn poraził mnie swoją wegetariańską i wegańską kuchnią z całego świata. Znalazłam tam tyle fajnych smaków którymi chętnie się z wami podzielę. Może skorzystacie z moich kulinarnych tripów podczas długich wędrówek po Londynie, albo gdy stwierdzicie, że może część z tych rzeczy i tematów jest tak łatwa w przygotowaniu że zrobicie je u siebie w domu.

 

Leon Naturally fast food

Nie będę ukrywać, że z całego zestawienia to miejsce zrobiło największe wrażenie na moich kubkach smakowych. Przygotowywane na miejscu, świeże i w ekologicznych kartonowych opakowaniach podbiło mój londyński ranking. Uwielbiam sałatki, w dodatku z brązowym ryżem, falafelami, sokiem z limonki , mixem warzyw i całkiem ostrym sosem. Druga wersja w opcji mocno warzywnej to brokuły, zielony groszek, świeża natka pietruszki, gotowana kasza kuskus posypana mozarellą i ziołami. Przepyszne!

 

Gourmet Burger Kitchen / South Kensington

Jeśli macie ochotę na solidną porcję obiadową i jednego dnia nie chcecie pamiętać o kaloriach i jedzeniu super fit, wpadnijcie do tego miejsca a przepadniecie. Przepyszny vegetariański burger, chrupiąca buła z sezamem, ostre pikle, kiszona rzodkiew i sporo zieleniny w postaci ostrej rucoli. Do tego idealnie wysmażone chrupiące frytki z moich ukochanych batatów. Fajny design lokalu, dowcipne teksty na ścianach z lekkim przymrużeniem oka.

 

Magic Falafel

Dużo słyszałam o dzielnicy Camden i o tym, że na ich targu można zjeść niemal wszystko. Jak nietrudno sobie wyobrazić zwabiła mnie tam mieszanka smaków i zapachów. Pewnie minęlibyśmy to miejsce gdyby nie łysa, wytatuowana pani, która wyciągała w naszą stronę nabite na małe wykałaczki kulki z falafela. Spróbowaliśmy i okazało się że bardzo szybko poszło nam zamówienie pity z pysznymi aromatycznymi falafelami. Do tego mix surówek i warzyw a na to sos z tahini. Brzmi pysznie? Bo było a w dodatku całkiem potężna Pita z kuleczkami z ciecierzycy wypełniona po brzegi świeżymi chrupiącymi warzywami w świeżej przepysznej bułce brzmi rewelacyjnie co? I dobrze, bo była. Co ważne jak na londyńskie ceny jest tam naprawdę przyzwoicie tanio:) Taka soczysta buła pełna wegańskich rzeczy jest w granicach 4-6 funtów.


Wasabi Sushi & Bento

Uwielbiam sushi i nie wyobrażam sobie, żeby podczas pobytu w nowym mieście miałabym go nie wypróbować. Niskokaloryczne, zdrowe, idealne by wziąć je z sobą na drogę czy na lunch. Nie mogę doczekać się aż stanie się w Polsce na tyle popularne by onigiri zastępowało nam klasyczną kanapkę:)

Ale wracając do Wasabi Sushi & Bento to popularna sieć w Londynie, gdzie na miejscu i przygotowane parę chwil wcześniej sushi leży sobie spokojnie w lodówkach w najróżniejszych setach i konfiguracjach.Jest w wersji wegańskiej, z rybą, są makarony z tofu, ryż z marynowaną soją i wszelkie inne smaki. Mnie rozczuliły pakowane pojedyńczo albo po dwie sztuki California Maki i Futomaki które można przekąsić po drodze. Fajny, nowoczesny lokal z zieloną stylistyką. A sushi? smaczne i świeże i jednym setem za 6 funtów spokojnie można było nacieszyć żołądek :)

 

Mam nadzieję, że zgłodnieliście lekko patrząc na post który dla was przygotowałam i że przyda wam się przy londyńskich wędrówkach i jeśli nie macie pomysłu na obiad. Te z was które jeszcze nie śledzą, zachęcam do polubienia mojego Fanpage na Facebooku

Samych smaczności wam dzisiaj życzę!:)

Szczecińskie Tall Ships Races

Szczecińskie Tall Ships Races

Najfajniejsze dzielnice Londynu

Najfajniejsze dzielnice Londynu