Fotografująca wszystko wokół. Wegetarianka.Kociara.Biegająca za wszystkim co warte uwagi.

Uzależniona od adrenaliny, pozytywnych wrażeń i wszelkich estetycznych doznań.

Esencja gór w Villa 11

Esencja gór w Villa 11

Pamiętam gdy jakiś rok temu, zobaczyłam na Instagramie pierwszy raz zdjęcie przedstawiające jedno z urokliwych miejsc w Villa 11. Byłam zachwycona wystrojem wnętrz, designem i wyczuciem stylu. Okazało się, że da się połączyć niesamowity stylowy wystrój z górską tradycją domowego zacisza. Niemożliwe? A jednak!

Jest kilka aspektów, które przykuły moją uwagę do tego miejsca. Pierwsze to jego architektura i wystrój. Wyobraźcie sobie miejsce w którym głównym elementem jest drewno, ale w swojej najbardziej eleganckiej postaci. To z z drewna zrobiona jest ściana w pokoju odpoczynku zaraz przy fińskiej saunie. To drewniane elementy w pokojach i salonie dla gości budują domowy, stonowany klimat tego miejsca. Uwielbiam takie detale, jak ekologiczne stoliki w pokojach, lampy, czy drewniana solidna rama łóżka.

W tym miejscu znajdziecie wiele nawiązań do górskiej tradycji, począwszy od starych drewnianych nart ustawionych w różnych częściach willi, kiedy oparte spokojnie o ścianę budują klimat tego miejsca.

Zaraz po wejściu zrozumiecie, że jesteście w miejscu nietypowym i niezwykłym. Przyjemna i jasna recepcja, na której zastaniecie przemiłą managerkę obiektu która czuwa nad tym, by każdy aspekt pobytu przebiegał jak najprzyjemniej. Chwilę później waszym oczom okaże się jeden z najpiękniejszych lobby jakie widziałam. Wygodne szare sofy z poduszkami, drewniane stoliki z magazynami, misa świeżych owoców dostępna cały czas dla gości, to idealna strefa kiedy chcesz na chwilę wypocząć, w innym miejscu niż swój pokój. Do tego widok na nowoczesny kominek i wygodne fotele .

Po schodach dotarliśmy do naszego pokoju i byłam pod wrażeniem tego jak spójny jest wygląd i całe wnętrze. Mieliśmy pokój z cudownym widokiem na panoramę Tatr i Giewont, ogromne okno z przepięknymi belkami pod sufitem. Cały pokój, co bardzo lubię, był w jasnej tonacji, z miękkim jasnym dywanem i przestronną łazienką z zestawem kosmetyków. Zauroczył mnie widok z okna na piękną panoramę gór, a już wisienką na torcie okazał się jeleń który regularnie przychodził na pobliską łąkę i wcale się nie śpieszył z pójściem w inne strony.

Dodatkowo w całym obiekcie było naprawdę szybkie połączenie wifi, co jak wiecie jest dla mnie bardzo istotne. Na bieżąco dzieliłam się z wami naszymi wyprawami i nie było żadnych problemów z łączem. Gdy następnego ranka schodziliśmy na śniadanie (było w cenie pokoju) okazało się na recepcji że możemy na wieczór zarezerwować sobie saunę z pokojem wypoczynkowym tylko dla nas! Na całą godzinę cała przestrzeń wypoczynkowa była do naszej dyspozycji. Nie mogłam się już doczekać:)

Tymczasem zeszliśmy na śniadanie które było w formie szwedzkiego bufetu. Byłam mile zaskoczona tym, że tyle rzeczy było wegetariańskich ( w tym świeżo smażona jajecznica na ciepło, albo jajka sadzone), różne rodzaje sałatek, soków, lemoniady, różne rodzaje pieczywa i tak naprawdę każdy mógł znaleźć coś smacznego dla siebie. Jadalnia urządzona jak całe wnętrze z gustem i fajnymi rozwiązaniami ( a już replika rogów z papieru nad głowami to mistrzostwo dla mnie), od razu zwróciłam uwagę na super rozwiązania z nowoczesnym oświetleniem, zakopiańskimi plakatami powieszonymi na ścianach. Polubiłam to miejsce za skandynawski, oszczędny ale piękny design. W którym przeplata się drewno, metal i industrialne rozwiązania. Po śniadaniu cały dzień chodziliśmy po górach, do willi wróciliśmy dopiero wieczorem na naszą zarezerwowaną saunę. Szybki prysznic i zostało nam cieszenie się relaksem w strefie spa. Do dyspozycji mieliśmy saunę suchą i ogromny pokój wypoczynkowy z białymi wygodnymi szezlongami na których przyznam że prawie zasnęłam:) W tle leci uspokajająca relaksacyjna muzyka, widok na ścianie, gdzie właściciele wpadli na genialny pomysł, żeby stworzyć na ścianie wielką panoramę gór, w którą uwierz mi, że po całym dniu chodzenia po górach będziesz wpatrywać się z nieskrywaną błogością i wzruszeniem. Godzina tam minęła tak szybko, że przysięgłabym,że po drodze wstąpiłam w jakąś dziurę z czasoprzestrzenią.

Myślę, że nie muszę was przekonywać dlaczego warto odwiedzić to miejsce. Oprócz tego, że jest absolutnie piękne, ma świetne położenie na wieczorny czy obiadowy wypad do Krupówek (spacerem około 15 minut), czy żeby wyruszyć stamtąd w góry (my na pieszo podeszliśmy do doliny, by stamtąd wejść na Nosal), jest więc idealne i dla tych, którzy chcą wyruszyć na szlaki czy skorzystać z nocnego życia Zakopanego:)

 

Ja rezerwowałam noclegi przez www.booking.com i dla wszystkich którzy pierwszy raz będą korzystać z rezerwacji noclegów przez tą wyszukiwarkę mam rabatowy kod przy użyciu tego linku

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie Zakopanego czy noclegów tam, piszcie śmiało, postaram się pomóc w każdej kwestii. A tym, które jeszcze nie polubiły mojego fanpage na facebooka podsyłam link, co by mogły szybko nadrobić zaległości:

 

Co można zjeść w Zakopanem?

Co można zjeść w Zakopanem?

Trzy szczyty w jeden dzień

Trzy szczyty w jeden dzień