Fotografująca wszystko wokół. Wegetarianka.Kociara.Biegająca za wszystkim co warte uwagi.

Uzależniona od adrenaliny, pozytywnych wrażeń i wszelkich estetycznych doznań.

Targi w Londynie

Targi w Londynie

Wracam na chwilę jeszcze do Londynu, bo podczas naszego pobytu jak wiecie nasze dni były wypełnione od rana do wieczora zwiedzaniem tego niesamowitego miasta i szkoda było zmarnować cennych chwil na siedzenie. Stąd intensywna eksploracja miasta z jego muzeami, miejscami do zjedzenia czy chociażby sesje ze stylizacjami, z których jeszcze jednej nie zdążyłam wam pokazać. Tym co w każdym mieście mnie zachwyca i trochę mówi o tożsamości danego miejsca są dla mnie właśnie lokalne targi i to co na nich znajdziecie. To tam zebrane na ulicznych straganach poznacie charakterystyczne dla danego regionu przyprawy czy lokalne warzywa i owoce. To tam często możecie spróbować regionalnych dań i zapomnianych smaków. Uwielbiam wnikać w takie miejsca i w jakimkolwiek mieście bym nie była, szukam ich pochowanych w bocznych uliczkach miasta. To tam od zawsze toczy się życie, a sprzedawcy od rannych godzin wyciągają świeże produkty. Mam nadzieję, że nigdy nie nastąpi taki moment, że wielkie centra handlowe wchłoną całkowicie takie podmiejskie stragany zmiatając je z powierzchni ziemi. Byłoby niezmiernie szkoda gdyby tak się stało. Uwielbiam przyglądać się tym, co na każdym stoisku można znaleźć i próbować nowych smaków. Dlatego jeszcze przed wyjazdem do Londynu sprawdziłam gdzie są dwa największe i te najpopularniejsze i te które szczególnie warto odwiedzić.

 

Targ na Camden

To jeden z największych w Londynie i znajdziecie tu w zasadzie wszystko. Otwarty cały tydzień mniej więcej do godz 18.00, jednak dopiero w weekendy przeżywa prawdziwe oblężenie. Dlaczego? Ściągają do tego miejsca na weekendy i tłumy londyńczyków i turystów. Ten olbrzymi targ wabi i kusi wszystkich tak samo. Powód?  W jednym miejscu możecie kupić na pchlim targu antyki, bibeloty, kupić owoce, przyprawy i warzywa z każdej części świata a także … zjeść. Bowiem na targu znajduje się miejsce w którym w małym budkach zjecie wszystko. Chcecie meksykańskie tacos? Albo polskie pierogi? Fafalele? nie pamiętam już wszystkiego, co oferowało to miejsce, ale pamiętam niebywały klimat tego miejsca.


 

Borough Market

To najstarszy targ w Londynie działający prawie 1000 lat.! To dopiero wynik:) Funkcjonuje pod piękną stalowo-zieloną elewacją, chroniącą i sprzedających i kupujących od londyńskiego deszczu. Jeśli szukacie truskawek w środku zimy, albo soczystych avocado, wyśmienitej jakości serów to zdecydowanie miejsce dla was. To miejsce obowiązkowe dla wszystkich kulinarnych świrów i szukających niestandardowych rozwiązań i smaków w kuchni. Lokalne piekarnie, świeżo wyciskane soki, sery najróżniejszego gatunku, to wszystko i masę innych rzeczy odnajdziecie na Borough Market.

Mam nadzieję, że tym postem zachęcę was gdziekolwiek jesteście do zabrania kosza czy ekologicznej torby i odnalezienia na pobliskim targu świeżych smaków. Takich miejsc mamy w każdym mieście sporo, a klimat który na nich panuje jest nie do opisania. Dajcie mi znać gdzie lubicie robić zakupy i czy zapuszczacie się czasem w takiej mniej komercyjne miejsca.

Weekendowe City Break

Weekendowe City Break

Ulubieńcy kosmetyczni lipca

Ulubieńcy kosmetyczni lipca