eatrunlove.pl_47584251_544163262767585_6168187812502275470_n.jpg

 

Fotografująca wszystko wokół. Wegetarianka.Kociara.Biegająca za wszystkim co warte uwagi.

Uzależniona od adrenaliny, pozytywnych wrażeń i wszelkich estetycznych doznań.

Trzy filmy dla kobiet, dzięki którym poczujecie  się lepiej.

Trzy filmy dla kobiet, dzięki którym poczujecie się lepiej.

Kobieca więź jest dla mnie jedną z najbardziej niesamowitych rzeczy i tematów, jakie obserwuję od dawna. Porozumienie bez słów, bezinteresowne wsparcie i hasła które wspierają kolejne magazyny jak: GRLS Power, Women Support Another Women  to idee, w które wierzy większość z nas.

Na instagramie niektóre z nich zostały użyte miliony razy. Miliardy razy na świecie kobiety okazywały innym kobietom wsparcie, pomagały sobie budować swoje firmy i interesy. Wspierały się wzajemnie dobrym słowem. Jest jednak ktoś, dla kogo bywają najsurowsze na świecie, komu wytkną najmniejsze potknięcie, komu nie wybaczą żadnych niedociągnięć. Jest taki ktoś, od kogo wymagają najwięcej. To one same. Pewnie większość z was teraz się uśmiechnie, bo spróbujcie sobie przypomnieć moment kiedy patrząc w lustro myślałyście o sobie coś miłego. Pamiętam jak pierwszy raz przeczytałam gdzieś, żeby być dla siebie życzliwą i myśleć o sobie dobrze. Niby nic takiego- staram się tak myśleć o innych ludziach, wydawałoby się co trudnego będzie pomyśleć tak o sobie. Okazuje się że myślenie o sobie dobrze, a już mówienie o samej sobie dobrze, to nie jest coś co przychodzi z największą łatwością. Myśleć o sobie samej w dobrych kategoriach? To nie jest coś czego uczy się  w szkole czy na studiach.

Na co dzień obcuję z niesamowitymi kobietami i mam okazję często utrwalać ich piękno, gdy stoją po drugiej stronie aparatu. To dla mnie chwile, kiedy bez skrępowania mogę mówić im i robię to bez najmniejszego problemu, jakie są piękne czy niesamowite. Nie zapomnę chwili, gdy w rozmowie z Magdą, modelką a jednocześnie jedną z najpiękniejszych kobiet jakie widziałam w życiu padły słowa, że ona wcale nie czuje się ładna czy atrakcyjna. Zdębiałam. Jestem pewna, że każdy z was, pomyślałby to samo patrząc na nią :czyste piękno i niesamowity człowiek, a wszystko to zamknięte w jednej niesamowitej ludzkiej powłoce. Próbuję zrozumieć czy to, jak same o sobie myślimy warunkuje w jakiś sposób nasze otoczenie, czy kanony, którym staramy się sprostać, by czuć się atrakcyjnie.Jestem pewna,że każda z was miała moment w życiu kiedy nie zdecydowała się na jakieś działanie, nie sięgnęła po coś co chciała- czy w życiu zawodowym czy prywatnym tylko dlatego,że nie czuła się w tym momencie wystarczająco dobrze we własnej skórze. To zadziwiające, że to jak wyglądamy i jak same siebie postrzegamy, wciąż bywa kluczowe przy podejmowaniu wielu decyzji. Tego na jak wiele możemy sobie pozwolić, ile zaryzykować, a co najgorsze ile jesteśmy warte. Same często zamykamy się w schemacie i patrzymy na siebie przez pryzmat wyglądu, unikając konsekwentnie dostrzeżenia w sobie piękna i przyznania się do niego.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że te trzy filmy, które chcę tu wam zaproponować nie są przykładem kina najwyższych lotów. Zdecydowanie nie są to propozycje , które przejdą do historii kina. Jednego jestem pewna-mimo pewnej niebezpiecznej lekkości jaka występuje w każdym filmie, który wam zaraz przedstawię jest proste, ale jak potrzebne przesłanie by czuć się dobrze we własnej skórze niezależnie od jej rozmiaru czy wieku. Jestem pewna,że po każdym z nich spojrzycie na siebie łaskawszym okiem i przestaniecie być dla siebie tak niezmiernie surowe i samokrytyczne.

  1. Jestem taka piękna!

Główna bohaterka Renee Bennett ( grana przez Amy Schumer) wiedzie dość przeciętne życie singielki w Nowym Jorku. Ma pracę która ją nie satysfakcjonuje, mieszkanie którego nie lubi i wzdycha po cichu do mężczyzny, który jej nie dostrzega. Mało tego, jest niezadowolona ze swojego wyglądu i wagi, do której ma ciągle wiele zastrzeżeń. Żeby to zmienić, chodzi na ćwiczenia których zresztą też nie lubi. To właśnie tam dochodzi do wypadku, który zmieni nieodwracalnie jej życie i to jak się postrzega.

Wiem,że skala naiwności w tym filmie jest dość przytłaczająca i jeśli skupić się tylko na tym aspekcie, to całość wydawałaby się płytka i miałka. Jednak jak przymknięcie delikatnie oko na nie ukrywajmy prosty scenariusz, niewiarygodny splot okoliczności i dacie się porwać, charakterystycznemu poczuciu humoru Amy Schumer  to jestem pewna, że dostrzeżecie drugie dno humorystycznych scen i zrozumiecie, że najistotniejsze jest to, jak same się postrzegamy a nie to jak widzą nas inni.


2.Kluseczka


Klasyczny hollywodzki film, który jest przykładem, że to nie wygląd Cię definiuje ani to jaki rozmiar codziennie nosisz.

Akcja w filmie skupia się wokół lokalnego konkursu piękności, którym żyje całe małe miasteczko. Główna bohaterka nastolatka Willowdean Dickson, postanawia w nim odrobinę namieszać, zgłaszając się do jego udziału. Nie jest ani klasyczną pięknością, jej rozmiar też różni się od tego jaki zazwyczaj mają dziewczyny na podobnych konkursach. Zgłasza się jednak do niego celowo, żeby utrzeć nosa swojej perfekcyjnej mamie ( którą w filmie gra Jennifer Aniston) i żeby przeprowadzić w lokalnej, małomiasteczkowej mentalności “bunt na szpilkach”.

Humorystyczna, ciepła opowieść o schematach którymi się kierujemy i decyzjami, które trzeba podjąć by  zacząć podchodzić do siebie z dystansem .

3. Praktykant 

Wiem. Ta propozycja filmowa trochę odstaje od pozostałych, ale to jeden z filmów który doskonale pokazuje,że kompleksy i brak pewności siebie dotyka wszystkie kobiety tak samo niezależnie od rozmiaru które noszą.

Podoba mi się jak “Praktykant” łamie typowe genderowe stereotypy, pokazując, że kobieta, która stworzyła potężną, prężnie działająca internetową firmę bywa delikatną, nieśmiałą kobietą, która najważniejsze decyzje biznesowe podejmuje na ugiętych nogach, ale z zupełnie nieugiętym wyrazem twarzy. Przemawia do mnie ,że obrazowo pokazuje,że każda z nas niezależnie od sukcesu który odniesie może być tak samo pełna wątpliwości.

Jules grana przez Anne Hathaway stworzyła modowe imperium , do którego trafia Ben (ujmujący Robert de Niro) 70 latek znudzony życiem na emeryturze.Postanawia zatrudnić się w jej firmie na staż. Z jego niezwykłej jak na wiek decyzji rodzi się piękna wzruszająca przyjaźń, która w subtelny sposób przeplata się przez cały film dodając głównej bohaterce tak potrzebnego wsparcia i otuchy.

Wiem,że jak na kino które zazwyczaj wam proponuję to wybór filmów jest delikatnie mówiąc dość niestandardowy. Zazwyczaj polecam offowe, mocne produkcje filmowe, które dosłownie pod względem emocjonalnym przewracają bebechy i mieszają w  głowie. Jednak, jak we wszystkim, w tym też potrzebna jest równowaga i czasami wystarczy żeby się podnieść obejrzeć coś, co was wzmocni, odpręży i co pozwoli z lekkim przesłaniem zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Mam nadzieję,że w przypadku tych filmów tak będzie.

Zostawiam was jeszcze z moim ulubionym kawałkiem w temacie kobiecych przyjaźni, wspierania i naturalną mocą, którą w sobie mamy:


Te z was, które jeszcze nie obserwują zapraszam tutaj:  https://www.facebook.com/eatrunloveblog/







Dzień na jachcie

Dzień na jachcie

NAHATIK Biżuteria utkana z marzeń

NAHATIK Biżuteria utkana z marzeń