Fotografująca wszystko wokół. Wegetarianka.Kociara.Biegająca za wszystkim co warte uwagi.

Uzależniona od adrenaliny, pozytywnych wrażeń i wszelkich estetycznych doznań.

Moje pierwsze sztuczne rzęsy!

Moje pierwsze sztuczne rzęsy!

Długo się wahałam  i zastanawiałam, czy to jest w ogóle dla mnie. Przerażona widokiem kobiet, które moim zdaniem oszpeciły się robiąc sobie na rzęsach zupełnie nienaturalne rzeczy, obawiałam się przede wszystkim sztuczności. Nie chciałam żeby ktoś z daleka widział najpierw rzęsy potem mnie.

photo (5 of 35).jpg

Uważam, że absolutnie wszystko jest dla ludzi. Jak każda kobieta chcę i lubię wyglądać dobrze i absolutnie nie widzę przeciwwskazań, żeby sobie delikatnie w tym fakcie pomóc drobnymi zabiegami.

Pomysł by spróbować sztucznych rzęs pojawił się w mojej głowie już dawno, ale ciągle było więcej argumentów w mojej głowie przeciw niż za. Mówiłyście mi, że zdarzają się alergie, że wypadały wam rzęsy po zabiegu albo nosicie podobnie jak ja szkła kontaktowe i czułyście się niekomfortowo przez nie. Mimo wszystko, stwierdziłam że póki sama nie sprawdzę, niewiele będę w stanie o tym powiedzieć i przede wszystkim się przekonać.

Zdecydowałam się na metodę 1:1 czyli najprościej rzecz ujmując, do twojej naturalnej rzęsy doklejana jest inna, sztuczna. Metoda ta jest zdecydowanie najbardziej naturalna ze wszystkich na rynku i daje naprawdę subtelny efekt. Prawdę mówiąc podczas całego zabiegu zupełnie nic mnie nie szczypało, nie czułam żadnego dyskomfortu o którym wspominałyście. Najtrudniej było mi wytrzymać dwie godziny bez ruchu i bez obserwowania rzeczywistości, ale to już kwestia charakteru nie samego zabiegu:) Obawiałam się też jak będzie przebiegała aplikacja soczewek, czy nie będę miała problemów i czy będzie to wygodne, natomiast nic takiego się nie działo.

Po zabiegu przez dobę nie należy dotykać rzęs, moczyć ich wodą, unikać sauny i basenu. Później normalnie można z nich korzystać.

photo (1 of 1).jpg
photo (18 of 35).jpg

Rzeczywiście to rozwiązanie jest idealne na wyjazd, wakacje, czy jeśli mamy bardzo zajęty okres w życiu i nie chcemy tracić czasu na malowanie się. Rano spokojnie oszczędzałam koło 15 minut, ponieważ wystarczyło nałożenie podkładu i różu żeby wyglądać przyzwoicie:)

photo (1 of 1)-2.jpg

Nie zauważyłam, żeby moje rzęsy były jakkolwiek osłabione po tym zabiegu. Ani nie wypadały inaczej niż zwykle, nie miałam też żadnego uczucia dyskomfortu. Cieszę się, że zdecydowałam się na zabieg u Dagmary, wyglądały naturalnie i subtelnie. Prawda?:)

Filmy, które polecam na jesień

Filmy, które polecam na jesień

Czerwień. Kolor, na który stawiam tej jesieni!

Czerwień. Kolor, na który stawiam tej jesieni!