Fotografująca wszystko wokół. Wegetarianka.Kociara.Biegająca za wszystkim co warte uwagi.

Uzależniona od adrenaliny, pozytywnych wrażeń i wszelkich estetycznych doznań.

BACKSTAGE SESJI: Wandering Star!

BACKSTAGE SESJI: Wandering Star!

Zawsze jak widzę jakieś zdjęcia to zastanawiam się jak powstawał materiał, w jakich okolicznościach, jakie było światło i ilu ludzi pracowało przy projekcie by powstało to co jest później widoczne na kilku klatkach. Bywa tak, że za zdjęcie odpowiedzialna jest jedna osoba, że powstają bez make up'u,  w zaciszu domowym czy gdzieś na łonie natury. Bywa że robiliśmy zdjęcia na które modelka brała swoje ciuchy, prosiliśmy by się nie malowała, włosami zajmował się głównie wiatr, foty trwały 2h a i tak było super.

Z ostatnimi zdjęciami Hani i całą edytorialową sesją, która zakończyła się dla mnie pierwszą okładką w życiu było zupełnie inaczej. Pomysł, tak jak wspominałam w ostatnim poście pojawił mi się w głowie kilka miesięcy temu, kiedy zobaczyłam pierwszy raz Muzeum Komunikacji. Później powoli dochodziły w głowie kolejne układanki: razem ze stylistką Kat De Luxe dobrałyśmy sukienki dwóch świetnych polskich projektantek, które idealnie wpasowały się w klimat sesji, doszła kolejna miejscówka na zdjęcia, czyli Akademia Sztuk Pięknych w Szczecinie. Razem z agencją modelek Neva Models zastanawialiśmy się która z modelek najbardziej będzie pasowała do sesji. Hania łatwej drogi do Szczecina nie miała, nocna podróż pociągiem z Warszawy, bezpośrednie przygotowania do wyruszenia na zdjęcia zaczęły się chwilę po 7 rano. Zbiórka u nas w mieszkaniu, przymiarki sukienek, zapakowaliśmy się do samochodu a malowanie i robienie pierwszej fryzury było już w Muzeum Komunikacji (tu szczególne podziękowania dla obsługi Muzeum bo razem z wszystkimi sukienkami zajęliśmy dużą część sali i praktycznie na 2/3 h okupowaliśmy cały zabytkowy tramwaj:) Zmiany kolejnych stylizacji i makijaży. Robienie zdjęć póki było jakiekolwiek światło w Muzeum. Póżniej szybkie pakowanie, znowu podróż w drugą lokację w drugiej części miasta a żeby się zmiesić z tymi projektami sukienek jazda dwoma samochodami, kolejne zmiany stylizacji i ostatnie klatki w Akademii Sztuki.

Skończyliśmy te zdjęcia około godziny 16tej i to chyba tylko dlatego, że nie było już swiatła przy którym mogłabym fotografować. Zakwasy od aparatu, z nowym obiektywem który pięknie rysuje, ale za lekki nie jest miałam przez kolejne 3 dni, ale czym to wszystko jest wobec radości z sesji której efekty można dla tych co nie wiedzieli zobaczyć pod linkiem: Wandering Star

Cały bestejdz sesji wykonał niezastapiony Konrad :* bez którego ciężko byłoby cokolwiek zdjęciowego i poza zdjęciowego zrobić <3

Szklarska Poręba

Szklarska Poręba

Wandering Star

Wandering Star